Atmozfears – historia projektu

Wiedzieliście, że kiedyś Atmozfears to było trio?

Projekt został założony w 2008 roku, a początkowo w jego skład wchodził Kanadyjczyk Kevin Keiser i Holender Michael Jessen, którzy najprawdopodobniej poznali się przez internet. Później dołączył do nich jeszcze mający nieco więcej doświadczenia Tim van de Stadt z Enschede. Wtedy jednak była to bardziej koleżeńska zabawa w muzykę niż coś poważnego, a chłopaki po prostu próbowali tworzyć amatorskie produkcje. Jessenowi szybko się to znudziło, dlatego krótko po założeniu formacji opuścił projekt. W 2012 roku wydał jeszcze utwór Around pod aliasem Humanoise, ale potem całkowicie porzucił swoje dotychczasowe hobby. Ostatnie informacje o nim mówią, że swego czasu podróżował po całej Europie pracując dla Facebooka.

Na polu walki pozostało więc już tylko dwóch panów, którzy w latach 2008/2009 wydali kilka utworów w Explosive Records, DJ’s United Records i Kattiva Records. Przeszły one raczej bez większego echa, chociaż przy jednym z nich (Our Destiny) współpracowali z artystą The Vision, który później też stał się całkiem rozpoznawalny. Przełom nastąpił dopiero w 2012 roku, kiedy Scantraxx docenił ich dema i zaproponował podpisanie kontraktu. Dzięki temu przed Timem i Kevinem otworzyły się nowe możliwości oraz z miejsca dostali możliwość zagrania na kilku imprezach. Między innymi dlatego Kevin postanowił przeprowadzić się z Vancouver do Holandii.

atmozfears duet

Chłopaki chyba jednak zareagowali nieco zbyt entuzjastycznie, bo szybko wyszło na jaw, że na tym etapie nie da się jeszcze wyżyć z muzyki. Dodatkowo Kevin nie mógł się odnaleźć w Holandii, a Tim był bardziej doświadczonym producentem, dlatego wszystko zaczęło spoczywać na jego barkach. Z tego powodu 1 lipca 2013 roku panowie postanowili się rozłączyć i od tamtej pory alias Atmozfears należał już tylko do Tima. Obaj pozostali jednak w dobrych relacjach, a nawet kiedyś spotkali się w Vancouver przy okazji jednego z występów, ponieważ Kevin wrócił do wcześniejszego miejsca zamieszkania. Później próbował jeszcze swoich sił w muzyce pod aliasem Inferno, ale chyba nic z tego nie wyszło.

Dalej mówiąc o Atmozfearsie mamy więc na myśli już tylko osobę Tima van de Stadta. Już od dziecka był on skazany na muzykę, ponieważ rodzice w wieku 5 lat kazali mu uczyć się gry na pianinie (co robił przez kolejne 9 lat) oraz zapisali do męskiego chóru. Wszystko to dało solidne podstawy oraz zaowocowało w przyszłości. Później w wieku 14 lat Tim zainteresował się programami do tworzenia muzyki elektronicznej i dalej w tym kierunku dopracowywał swoje umiejętności. Najpierw jednak padło na Trance, potem Jumpstyle, a dopiero później wybrał on Hardstyle, przy którym już pozostał.

Kolejne ważne wydarzenie miało miejsce kiedy Tim miał 18 lat, ponieważ JDX (osoba odpowiedzialna za hit Live the moment i oprawę dźwiękową wielu eventów) trafił w internecie na filmik prezentujący jego umiejętności w grze na pianinie. Zrobił on na nim wrażenie, dlatego zaproponował kontrakt w jego wytwórni JDX Music. Do stałej współpracy nie doszło, ale pod aliasem Atmozfears wydano tam w 2011 roku 3 utwory. Zamiast tego Tim został zaproszony do Los Angeles, aby podszkolić się pod okiem JDX-a i przy okazji podpatrzeć przygotowania oprawy dźwiękowej nadchodzącego Qlimaksu. Przeprowadzka na jakiś czas wiązała się z porzuceniem szkoły, ale rodzice sami mu to doradzali.

W Ameryce Tim zetknął się z inżynierią dźwięku i produkcją prawdziwej muzyki filmowej, ponieważ firma JDX-a miała również udział przy tworzeniu podkładu do filmu Mroczny Rycerz Powstaje. Wszystko to miało później duży wpływ na jego dalszą karierę, a w szczególności takie produkcje jak hymn Qlimaksu z 2015 roku, gdzie potrzebna jest podniosła melodia. Później Atmozfears powrócił do Holandii i zaczął intensywnie pracować nad solowymi produkcjami, a każda z nich zdobywała coraz większą popularność.

Największy przełom jednak nastąpił w 2014 roku, kiedy wraz z Code Blackiem stworzył on Accelerate (Official XXlerator Anthem 2014), który okazał się ogromnym hitem. W tamtym czasie Atmozfears był uważany za młodociany talent, który w ten sposób został wypromowany przez Code Blacka. Co ciekawe, sam Tim w pierwszych wywiadach zawsze podawał, że za wzór do naśladowania uważa właśnie Code Blacka, Noisecontrollersa i Wildstyleza oraz w przyszłości chciałby z nimi współpracować. Spełnienie tego marzenia nie trwało długo, a obecnie ci artyści stoją na tym samym poziomie i byli w jednych labelach. Dodatkowo wraz z Code Blackiem i Toneshifterzem Atmozfears tworzy teraz TAC Team.

tac-team-hardstyle

Dalej Tim stale wydawał kolejne utwory, które pozwoliły mu stać się obecnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych hardstyle’owych artystów. Najważniejsze z nich to Starting Over (z Code Blackiem), Release, Keep Me Awake, What About Us i Reawakening (z Audiotricz), You & Me (z Toneshifterzem), Equilibrium (Qlimax 2015 anthem), Live Loud (Decibel 2019 anthem), Bass Modulators – Bounce & Break (Atmozfears Remix) oraz All That We Are Living For z Hardwellem. Co ciekawe, w tym ostatnim przypadku Hardwell sam się odezwał do Atmozfearsa i jako że blisko mieszka, zaproponował odwiedziny i stworzenie wspólnego kawałka, ponieważ bardzo podobała mu się praca Tima. W ciągu kariery wystąpił on też właściwie na wszystkich znaczących eventach, także na innych kontynentach. Obecnie nigdzie się nie wybiera i wygląda na to, że pozostanie na szczycie jeszcze przez długi czas – pod względem jakości produkcji, to zdecydowanie czołówka gatunku.

Ciekawostki:

➡ W 2016 roku stworzył 75 pendrive’ów w metalowych pudełkach, na które wrzucił mini album i 22 niewydane wcześniej mashupy, remixy czy edity. Pendrive nazywał się ATMOZFEARS, został podzielony na foldery „Atmozfears Minialbum” i „Atmozfears Unreleased”, a dostać go można było jedynie osobiście podczas występów artysty. Oczywiście później został on udostępniony w internecie przez obdarowanych.
➡ Przy produkcji używa FL Studio, keyboardu i sprzętu typu Virus TI/c.
➡ Bardzo lubi gry komputerowe, a w szczególności Rocket League i Overwatch.
➡ Swego czasu utworzył alias TVDS (jego inicjały), pod którym wydawał swoje eksperymentalne utwory m.in. w labelu Monstercat. Po czasie stwierdził, że szkoda je tak po prostu wypuszczać bez echa, dlatego stworzył alias ATMO, w którym był producentem, a jego znajomy pełnił funkcję DJ’a i grał na imprezach. Oba projekty zostały już jednak porzucone.
➡ Spoza hardów, jego ulubieni artyści to Noisia, Kill the Noise i Skrillex
➡ Hymn Qlimaksu Equilibrium powstał w sypialni, bo Tim się wtedy przeprowadzał i jeszcze wszystkiego nie urządził. Przykrył więc meble kocami dla lepszej akustyki i sporo używał słuchawek, co też było dużym wyzwaniem.
Nad hymnem spędził ponad 300 godzin i wzorował się na The Source Code of Creation.
➡ W 2017 roku wraz z Noisecontrollersem, Bass Modulators i Audiotricz założył label Spirit of Hardstyle, ale był on raczej zaniedbywany, dlatego obecnie połączył się z Art of Creation. Atmozfears jednak wcześniej odszedł do I Am Hardstyle, ponieważ stwierdził, że całość była za bardzo zbiurokratyzowana, a on woli się zajmować tylko produkcją muzyki.
➡ Na początku 2017 roku opublikował na swoim prywatnym facebookowym koncie post, w którym wyjawił, że Energyzed wykradł z komputera jego projekty i sprzedawał jako własne, a wszystkie ich wcześniejsze collaby były tak naprawdę samodzielną pracą Tima, który chciał pomóc wypromować swojego kolegę. Wydarzenia te zniszczyły karierę Energyzeda.

Dowiedzieliście się czegoś nowego z tego tekstu? Jakie są Wasze ulubione produkcje Atmozfearsa? A może macie kolejne propozycje artystów, których moglibyśmy dla Was zaprezentować?

Atmozfears

Leave a Reply