DJ Mad Dog – biografia

Filippo Calcagni urodził się 2 listopada 1980 roku w Rzymie, a już w wieku 15 lat zainteresował się Hardcorem. Jak wspomina, w tamtych czasach w jego rodzinnym mieście działał sklep z vinylami o nazwie Remix, gdzie codziennie chodził posłuchać muzyki i porozmawiać z kimś na jej temat. Właśnie tak zaraził się twórczością Marca Acardipane’a, Ruffnecka, Neophyte’a, D.O.A, Olivera Cheslera, Lunatic Asylum czy Miro.

Jak to zwykle bywa, pasja do muzyki zrodziła chęć samodzielnego jej tworzenia, dlatego młody Filippo już w wieku 16 lat zainteresował się produkcją i DJ’ką, a w wieku 17 lat wraz z dwoma kolegami założył grupę Hardcore Terrorists. Nazwa miała pokazywać, że projekt ten nie jest do końca stworzony na poważnie, ale chłopakom udało się zyskać całkiem sporą popularność, szczególnie w ich rodzimym Rzymie. Jak sam Mad Dog wspomina, już wtedy grali w każdą sobotę i niedzielę nawet dla kilku tysięcy osób oraz mieli całkiem fajny merchandise, przez co 17-letni Filippo był w swojej szkole małą gwiazdą.

Pierwszy występ odbył się w rzymskim klubie QUBE, a później doszły kolejne lokalizacje. W 1997 roku chłopaki postanowili rozpoczać współpracę z innymi DJ’ami i wraz z Impulse Factory, 3 Village oraz Dj Geppo stworzyli formację Gabbers Roma, która miała samodzielnie organizować większe wydarzenia. Wydali też wtedy swój pierwszy utwór o nazwie „Try to make it harder” w Traxtorm Records. W ten sposób pozyskany kontakt później bardzo pomógł karierze Mad Doga.

Początkowo wszystko szło gładko, a w 1998 roku chłopaki zorganizowali nawet największą imprezę jaką w tamtych czasach widział Rzym, ponieważ ich wydarzenie o nazwie Pronto Soccorso Rave (Rave pierwszej pomocy) przyciągnęło 3500 osób. Mieli też własny program w radiu FM Radio Mondo o nazwie „Hardcore Nation”, a w międzyczasie Filippo wyprodukował kilka utworów, które znalazły się w kompilacjach Traxtorm Power 2000 i Always Hardcore 7. Mimo to w 2000 roku młody producent postanowił rozpocząć solową karierę – i tak narodził się Mad Dog. Powodem tej decyzji była głównie chęć stania się międzynarodowym artystą oraz brak czasu na rozwijanie swoich umiejętności przez natłok obowiązków związanych z Hardcore Terrorists.

Na starcie nie było jednak łatwo spełnić swoje ambicje, ponieważ Mad Dog miał trudności z zyskaniem wystarczającej popularności i zastanawiał się nawet nad porzuceniem kariery. Wszystko zmieniło się jednak 6 lat później, kiedy dopracował swój warsztat i wydał takie utwory jak „Welcome Down,” “Nasty,” “Dangerous,” “Enter The Time Machine,” “Disorder” czy “So What About The”. Dzięki nim stał się znany również za granicą i zaczął występować w Hiszpanii, Niemczech i Holandii – tam gdzie w tamtym okresie Hardcore był najczęściej słuchany.

Później pozostało już tylko przeprowadzić się do Holandii i ugruntować swoją pozycję, w czym pomogły takie utwory jak Hardcore machine, A night of madness, Not my tempo czy Agony oraz wydanie w latach 2012 – 2017 czterech albumów (piąty ma pojawić się w tym roku). Dodatkowo dużym krokiem w karierze było odejście z Traxtorm Records i w 2016 roku założenie własnego labelu o nazwie Dogfight Records. Wszystko powstało przy pomocy Most Wanted Agency, a w składzie poza Mad Dogiem znalazła się również Anime, Tears Of Fury, Ignite, Broken Minds, Unexist czy Noize Suppressor. W ciągu pierwszych 7 miesięcy działalności wydano łącznie 16 utworów, zapoczątkowano tradycję wypuszczania raz na rok kompilacji Dogfight Hardcore i stworzono własny showcase o nazwie Dogfight Clan (Mad Dog, Noize Suppressor, AniMe i Unexist).

Obecnie Mad Dog co jakiś czas wydaje utwory, które szybko zyskują miliony odsłuchów (np. Reset czy Laughing Loud) oraz występuje po całym świecie. Na koncie ma m.in. Chile, USA, Kanadę, Australię i Rosję. Wystąpił też w Polsce podczas imprezy z cyklu Wixapol.

Na koniec jako ciekawostkę można dodać, że Mad Dog zawsze krytycznie wypowiadał się o szybszym Hardcorze twierdząc, że duża liczba BPM-ów nie oznacza, że coś jest mocniejsze. Szczególnie nie lubi Uptempo twierdząc, że jest proste, mainstreamowe, zawiera wokale z popowych piosenek i często zostało słabo wykonane. Wzrost popularności tego podgatunku uznaje jednak za fajny bodziec do działania dla bardziej konserwatywnych producentów.

Leave a Reply